Klimatyczna Kronikarka

Standardowy

„Czy wiesz co to za uczucie, gdy klęczysz obok swojego Pana, z zaciekawieniem obserwując otoczenie? Gdy przechadzasz się między skąpo (lub wcale) odzianymi uległymi i całkowicie ubranymi dominującymi? Gdy obserwujesz chłostę wysokiej blondynki, będąc niebezpiecznie blisko krzyża?
Jest to moje osobiste spojrzenie na klimatyczne imprezy. Tak, to już trzecia moja impreza klimatyczna. A może dopiero…?

Ciągle mnie fascynują ci wszyscy ludzie, którzy schodzą się do apartamentu.
Naprawdę, każdy jest różny, inny, ale łączy ich jedno. Właśnie klimat, szeroko pojęte BDSM, nie ma tam schematów, utartych szlaków, jest wszystko to, co podpowiada fantazja.
I mogą się zajmować różnymi rzeczami, pracować w różnych zawodach, przywdziewać maskę dla pruderyjnego społeczeństwa, ale w Naszym szczelnym świecie zdjąć ją, poczuć się wolnym, ah i to niczym nie skrępowane wyuzdanie…

W tę jedną noc, przez te kilkanaście godzin, stają się sobą.
Robią to, co lubią najbardziej.
Jedynym ograniczeniem jest tylko -czy może aż- wyobraźnia…”

To taki króciutki przedsmak :-) żeby jeszcze bardziej pobudzić ciekawość :-)
A działo się, działo…

A to tak przy okazji, w związku z moimi pragnieniami… :-)

 

Su Anusz.