Jak deszcz poskromił Su.

Standardowy

Wracałam z miasta.
Napisałabym, że pogoda współgrała idealnie z moim nastrojem, deszcz, szaro i ponuro, ale po zakupie dwóch par butów humor nieco mi się polepszył.
Podniosłam głowę, znowu ją opuściłam. Próbowałam się wyprostować, iśc normalnie, ale po raz kolejny opuściłam głowę. Krople deszczu spadały gdzie popadnie, na powieki, na usta, policzki, włosy poskręcane od wilgoci, kurtka w ciapki. I moja głowa, ciągle pochylona.
Pomyslałam tak z głupia frant, że nie ma co, deszcz mnie poskromił…

Przypomniały mi się te wszystkie razy, kiedy mój Pan mnie poskramiał.
Jak klęczałam przed nim, bojąc się podnieść wzrok, innym razem wrecz przeciwnie, podnoszac głowę i bezczelnie patrząc się na Niego z wyzwaniem. Ten raz, kiedy otrzymałam swoje imię i medalion przed zgromadzonymi, zwieńczony niespodziewanym, siarczystym spoliczkowaniem. Te razy, kiedy pochylałam głowę bliska płaczu marząc o tym, żeby Pan mnie w końcu przytulił, bo już nie mogłam znieśc bólu. Albo ten raz kiedy było mi wstyd za swoje zachowanie.
Czasem boję się spojrzeć w Jego oczy. Czasem robię to specjalnie, prowokując i oczekując.. kary, parsknięcia śmiechem, podniecającej, krótkiej konwersacji, obietnicy zerżnięcia za moje nieposłuszeństwo.
Teraz po prostu mi tego brakuje.

Jego oczu, zapachu, dłoni, ciepła. Rozmów, spania, jedzenia w łóżku, ogladania głupawych filmów, komentowania ich i przysypiania na reklamach.
Usypiania przy muzyce, wtulania się w siebie, ciasno oplatając Jego ciało niczym bluszcz owijający się wokół wieży zamku.
Budzenie się w środku nocy, spłycenie oddechu i wpatrywanie się jak spokojnie śpi.
I myśli, że mamy jeszcze kilka godzin dla siebie, a na razie wtulić się i brać z tej chwili tyle, ile się da…
Usypiam wtedy mocno. Budzę się na dźwięk budzika, który z dziką chęcią wyrzuciłabym przez okno.
I powrót na ziemię, ale pominę ten element.
Tak to jest, rozpłynąć się w marzeniach… wspomnieniach… aktualnie w pragnieniach…

 

 

 

Jeszcze żyję, jeszcze nie odpuszczam…

 

 

 

 

Su Anusz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>