…a to jest najwspanialsze na świecie, mieć Cię całego dla siebie…

Standardowy

Mój Pan właśnie wyszedł.
Jakiś czas temu, ale samo to że był :-) że przyjechał ulżyć Suce w pragnieniach :-) jest tak wspaniałe i cudowne :-) niemal tak samo jak ten orgazm, kiedy chwilę po nim się popłakałam. Tak, ze szczęścia. Nic innego nie czułam :-) no, może jeszcze takie częściowe zaspokojenie, bo dla mnie zabawa zaczyna się po 8 orgazmach. Ten jeden to był taki na smaczek, taka przystaweczka skromna.
I co, mam jeszcze większą ochotę..

Czuję jeszcze na sobie Jego zapach. To jest ten, który chcę czuć przez resztę swojego życia…

Ale Pan powiedział, niedługo dłuższe, całonocne spotkanie. :roll:
Niedługo, tak ogólnikowe pojęcie..
Pozostaje mi tylko wierzyć w to niedługo i ufać że to naprawdę będzie… niedługo.
Mimo wszystko, przyjechał, znalazł chwilę czasu, uwielbiam Go za te wszystkie niespodzianki… :-)

 


Su Anusz.

2 przemyślenia na temat “…a to jest najwspanialsze na świecie, mieć Cię całego dla siebie…

    • Su Anusz.

      Dokładnie, zawsze są dwie strony medalu :-) a to „zaspokojenie” miało swoją celowość, bo jutro się spotykamy :-) mam nadzieję że Pan pozwoli chociaż na te 8 orgazmów… :-)
      Pozdrawiam :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>